CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!

czwartek, 14 stycznia 2016

112. It is not an end of problems.. :/

Hejka.. :*
Jest tyle wyświetleń na każdym z postów, a liczba komentarzy nawet w najmniejszym stopniu nie odpowiada temu.. :( Post czyta około 550 osób a komów zaledwie 8, 9.. :( 
Ale chociaż czytacie, wiem, że to moja wina bo tak rzadko dodaje rozdziały, ale wiele się w moim życiu ostatnio działo.. Obiecuje że wracam!!!!

Objaśnienie:
J: - Ja (Nathalie)
N: - Niall,
Z: - Zack.
_________________

..wiedziałam że kiedyś go zabije, ale nie wiedziałam że w takich okolicznościach. Przypomniałam sobie o Niallu, rzuciłam broń i podbiegłam do niego, uklęknęłam przy nim i starałam sie go ocucić. - No obudź sie, jesteś Horan musisz sie obudzić. - potrząsałam nim delikatnie. - Niall proszę cie, kocham Cię.. - łkałam cicho, pierwszy raz mu to powiedziałam. Nie mogę go stracić! Pochyliłam sie nad nim i ucałowałam jego usta, nie reagował. Odsunęłam sie od niego i skuliłam chowając twarz.
N: Naath.. - od razu podniosłam głowę, na moich policzkach było pełno łez. - Krwawisz.. - przeraził sie i dotknął mojej rozciętej wargi.
J: To nic.. - wtuliłam sie w niego, co odwzajemnił dwa razy mocniej.
N: Powiedziałaś mi to? Czy mi sie tylko przyśniło? - spytał gdy się od siebie oderwaliśmy.
J: Ale co takiego? - udałam i zmarszczyłam brwi.
N: Że mnie kochasz..
J: Yhym. - tylko tak skomentowałam. - Chodźmy stad. - zarządziłam i wstaliśmy z podłogi. Blondyn się nie odezwał, wsiedliśmy do auta i bardzo szybko znaleźliśmy się w pałacu. Od razu poszłam pod prysznic, ubrałam bieliznę i  podkoszulek blondyna. Niall już leżał, miałam wrażenie że śpi, ale gdy zajęłam miejsce obok niego, otworzył oczy.
N: To był piękny sen.. - zaczął, a ja na początku nie wiedziałam o co mu chodzi.
J: Domyślam się, ale to nie był sen. Kocham Cię Niall od samego początku, od kiedy tylko zacząłeś się o mnie starać, od kiedy uprzykrzałeś mi życie. Tak bardzo jak miałam czasami ochotę cię zabić tak mocno kochałam. Przez Ciebie jestem teraz jaka jestem, potrafię pokazać Ci swoje uczucia, stałam się przez Ciebie słaba, ale też i silniejsza. Każde okazanie moich uczuć powoduje, że mięknę.. Ale też każde Twoje 'kocham Cię' sprawia, że nic mnie nie pokona. Jesteś moją jedyną słabością i jedynym powodem dla którego jeszcze walczę.. Nie muszę Ci codziennie powtarzać że Cię kocham, moje czyny i postawa do Ciebie o tym świadczy. - wyznałam, pierwszy raz w życiu powiedziałam komuś taką rzecz, ale on jest wart wszystkiego!
N: Co mam Ci teraz powiedzieć?! Że odkąd się w Tobie zakochałem, czekam na te słowa? To już trochę minęło.. - zaśmiał się i dotknął pierścionka zaręczynowego na moim palcu. - Nigdy nie wątpiłem, że coś do mnie czujesz, ale czasami nie wiedziałem czy to miłość, czy nienawiść.. - ucałował moje czoło. Wtuliłam sie w niego mocniej. - Zabiłaś go?
J: Tak..
N: Koniec z takim życiem? - dopytywał
J: Nie wiem, Bill miał wszędzie swoich ludzi, więc albo się będą mścić, albo sie wycofają. - nie znałam bardziej chronionego człowieka na świecie, prezydent USA ma pewnie mniejszą ilość ochrony niż Bill Sokołów i zabójców.
N: Chciałbym żeby to był koniec tej wojny. - nie odpowiedziałam mu już na to, nie wiedziałam nawet co..
    Kolejne dni były inne, codziennie sprawdzałam czy ktoś chce pomścić Billa, ale nikt się nie kwapił. Może jeszcze nie wiedzą?! Na pewno tak! Sprawdziłam pocztę i jedna wiadomość wydawała sie być najciekawsza. 


 "Witaj Nathalie,
                  Domyślasz sie czemu do Ciebie pisze, najlepiej jak pojawisz sie w moim  komisariacie. Nie tak łatwo będzie zapomnieć o Billu.. 

 Zack."
 
Świetnie, wręcz cudownie! Czyli albo pójdę siedzieć, albo mnie zabiją! Ubrałam sie szybko w eleganckie ubrania, zrobiłam makijaż, fryzurę i szukałam Nialla.

J: Niall?!! - nie słyszałam odpowiedzi, wróciłam do biura i sprawdziłam na kamerach. Dawno zapomniana czynność! Spał w swojej sypialni, dziwne.. Nie sądziłam że on jeszcze tak przebywa. - Niall..? - powiedziałam spokojnie siadając obok niego. Zamruczał coś, ale się nie obudził, ja nie zamierzałam czekać! - Wychodzę, nie czekaj na mnie.. - powiedziałam pewnie i wyszłam z pomieszczenia, znalazłam odpowiednie kluczyki i pojechałam. Dość szybko znalazłam sie przez policją, nie oglądając się za siebie weszłam do budynku i odnalazłam pomieszczenie w którym zawsze jest Zack. Musi mi wyjaśnić o co mu chodzi!
J: Witaj.. - przywitałam sie z mężczyzną.
Z: Jak dobrze, że tak szybko zareagowałaś na maila. - wskazał na krzesło na przeciw biurka.
J: Dobrze wiesz że zawsze tak jest.. - mruknęłam. Zack'a coś gryzło. - Przejdź od razu do rzeczy, nie owijaj w bawełnę! - postanowiłam.
Z: Ymm.. Wiem, że w życiu miałaś dużo problemów przez Billa..
J: Miałeś nie owijać. - upomniałam go.
Z: Tak, wiem.. - zaciął sie i patrzył w swoje papiery - ..Będziesz musiała iść do więzienia za zabicie go. - że co?!
J: Jak to? Przecież zabił tyle osób.. - denerwowałam sie, ale nie chciałam robić scen na komisariacie.
Z: Tak, ale też sfinansował większość policyjnych sprzętów.
J: Czyli to kurwa tak! - nie wytrzymałam - A już zapomniałeś ile przytuliłeś za każdym razem jeśli o mnie chodziło?! - wstałam z miejsca.
Z: Pamiętam i dlatego.. Proszę nie patrz tak na mnie.. - miałam nadzieje że nauczę sie kiedyś mordować spojrzeniem. - ..Dlatego posiedzisz w więzieniu tylko kilka dni, może tygodni.. Zrobię wszystko byś wyszła jak najszybciej.. - byłam wściekła, nie mogę iść siedzieć! Nie mogę zostawić teraz Nialla!
J: Oszalałeś?!! - oburzyłam się - Przecież tak wiele mi zawdzięczasz! Nie możesz niczego zrobić?!! - krzyczałam na niego.
Z: Przykro mi Nathalie.. Daje Ci dzień, jutro wstaw się tu o 1pm, albo wyślemy po ciebie odpowiednie służby! - powiedział stanowczo z kamiennym wyrazem twarzy.
J: Zrób wszystko, albo dowiedzą się jak głębokie masz kieszenie!
Z: Szantażujesz mnie?! - też sie denerwował, ale w większości przez to jak bardzo sie bał.
J: Ostrzegam.. - wyszłam szybko z pokoju a jeszcze szybciej z posterunku. Nie zamierzałam wracać do pałacu, musiałam załatwić ochronę dla mojego blondyna! Nie mogę mu powiedzieć że pójdę siedzieć, muszę coś wymyślić! Zatrzymałam sie pod Midnight Memories i wybrałam odpowiedni numer.. Oczywiste jest to że musiałam długo czekać aż odbierze. - Tomlinson?

...
_____________________
Może krótsze, ale myślę że się spodobało.. :*
Oczywiście że jeszcze końca nie będzie, w poprzednim rozdziale podroczyłam sie troszke z wami.. :*
Myślicie że Nathalie bez Billa już będzie miała lepiej? <3
Może z 10 komów? !!!!!!!!!!!
CZYTASZ = KOMENTUJESZ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!





Naat

13 komentarzy:

  1. Cudo *-* ~Asia.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nat do więzienia?! :o Rozdział cudo :D Uwielbiam <33333 <333 Nie wiem co jeszcze, jestem w szoku :P Czekam na next'a z niecierpliwością :* <3333 <333333

    OdpowiedzUsuń
  3. Nathali idzie do więzienia?! Mam nadzieje że szybko z tamtąd wyjdzie i że w tym czasie Niallerowi nic sie niestanie...

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo jak zawsze :) teraz to się zacznie dopiero :)
    A.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ptosze daj szybko nexta!!! Jqk mog£aś przerwać w takim monęcie co? ❤Jula

    OdpowiedzUsuń
  6. Kobieto za krótki ten rozdział XD mam nadzieję że szybko dodasz kolejny bo nie mogę się już doczekać!!! Super piszesz a ta historia wciągnęła mnie niesamowicie więc musisz pisać XD życzę weny i czasu :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Masz talent blok jest super a opowiadanie jeszcze lepsze. Masz ogromny potencjał i choć widzę że nie ma tyle komów ile chcialas to dodaj... ploooose!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Masz talent blok jest super a opowiadanie jeszcze lepsze. Masz ogromny potencjał i choć widzę że nie ma tyle komów ile chcialas to dodaj... ploooose!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega <3 Czekam na next! :D Mam nadzieje że Tommo pomoże Natt <3

    OdpowiedzUsuń
  10. Kiedy kolejny rozdział. Bo boje sie że nie skończysz tylko zawiesisz a ja wtedy płakać będę ❤Jula

    OdpowiedzUsuń